Miejscu, które powstało z potrzeby serca, z miłości do słów i z pragnienia, by opowiadać historie dotykające tego, co w nas najdelikatniejsze — i jednocześnie najmocniejsze.
Jeśli jesteś tu po raz pierwszy, rozgość się.
Jeśli wracasz — dziękuję, że idziesz ze mną dalej.
Dzisiaj opowiem trochę więcej o tym, z jaką intencją tworzyłam swoje pierwsze książki i skąd wzięły się impulsy, które poprowadziły mnie do pisania.
Kiedy tworzyłam Behind Smile, towarzyszyło mi jedno pragnienie: odkryć, co naprawdę kryje się za naszymi uśmiechami. Za tym subtelnym gestem, który potrafi być jednocześnie zasłoną i mostem. Za spojrzeniem, które mówi więcej, niż jesteśmy gotowi wypowiedzieć na głos. Za chwilami, w których próbujemy być silni dla świata, choć w środku coś drży, pęka, zmienia się.
Behind Smile była dla mnie podróżą w głąb emocji — tych cichych, nieoczywistych, prawdziwych. W głąb historii, które nosimy w sobie, choć czasem brakuje nam odwagi, by je nazwać. W głąb pytań, które często zamiatamy pod dywan, bo boimy się, że odpowiedzi mogą okazać się zbyt bolesne… albo zbyt wyzwalające. To właśnie tam, między słowami, rodziła się prawdziwa wersja mnie – autorki, która nie boi się patrzeć głębiej.
Kiedy zaczęłam pisać The Little Sparrow and the Courage to Dream — Wróbelek — moja uwaga przeniosła się na zupełnie inną przestrzeń. Tym razem myślałam o wszystkich, którzy boją się pierwszy raz zatrzepotać skrzydłami. O tych, którzy od lat noszą w sobie cichutkie marzenia. O tych, którzy pragną zmiany, ale czują, że jeszcze „nie teraz”. O tych, którzy potykali się o własne wątpliwości, o cudze słowa, o brak wiary — tej, którą najtrudniej znaleźć w sobie. Wróbelek to historia o odwadze, która nie pojawia się nagle. O odwadze, która dojrzewa w ciszy. O momencie, w którym w końcu wypowiadamy do siebie te najważniejsze słowa:
„Jestem gotowa.”
Każda moja historia zaczyna się dokładnie tam — między jednym oddechem a drugim. Między strachem a zaufaniem. Między tym, co znane, a tym, co dopiero zaczyna pulsować w marzeniach. Między uśmiechem Behind Smile… a pierwszym trzepotem skrzydeł Wróbelka.
I może właśnie po to tu jesteś. Może czytasz te słowa, bo w Tobie również budzi się coś delikatnego, a jednocześnie silnego. Może to Twój czas.
Powiedz…
czy czujesz, że już pora wzlecieć?